Wybierz JEDNĄ powtarzalną czynność ze swojej pracy lub życia (nie przykład Mariny) i opisz ją jako kandydata do automatyzacji. Zwróć JSON {"task":"...","trigger":"...","result":"...","why_automate":"..."}. B trigger to zdarzenie, od którego rozpoczyna się zadanie; w result - jaki powinien być wynik; w why_automate - dlaczego warto oddać to do maszyny (częstotliwość, nuda, oszczędność).
Automatyka to przenośnik taśmowy: raz opisujesz zasadę „kiedy wydarzy się X, wykonaj Y”, a następnie system wykonuje ją sam, bez Ciebie. Mechanika jest prosta: istnieje zdarzenie wyzwalające (przyszedł list, dodano wiersz do tabeli, jest 9 rano), istnieje łańcuch kroków i następuje akcja końcowa (wyślij, nagraj, powiadom). Narzędzie pakietowe po prostu łączy aplikacje przewodami i przesyła za ich pośrednictwem dane. Klucz dla początkujących: nie próbuj automatyzować „wszystko na raz”. Weź jedno zadanie, które codziennie wykonujesz ręcznie, używając tego samego algorytmu. Insider: licz nie czas, ale częstotliwość i irytację - zadanie na 2 minuty, ale 20 razy dziennie opłaca się szybciej niż rzadkie pół godziny. Kolejna sztuczka: przed ustawieniem wypowiedz na głos scenariusz ze słowami „kiedy… potem…”. Jeśli nie, oznacza to, że zasada jest nadal niejasna. Częsty błąd: automatyzacja kreatywnego lub rzadkiego zadania, w którym każdy przypadek jest wyjątkowy. Pochłaniają one więcej czasu na konfigurację i naprawę, niż oszczędzają.